Branża transportowa w kryzysie. Jak ratować firmę w czasach koronawirusa?

Branża transportowa w kryzysie. Jak ratować firmę w czasach koronawirusa?

W dobie koronawirusa przedsiębiorcy walczą o przetrwanie na rynku bez względu na rodzaj prowadzonej działalności. Jedną z branż, która stara się utrzymać przy życiu mimo panującej epidemii, jest transport.

Kontrole na granicach, kilkukilometrowe korki, cięcia dostaw i brak klientów – to problemy, z którymi borykają się dziś dostawcy i przewoźnicy. Branża transportowa wydaje się kluczowa dla gospodarki, szczególnie w dobie koronawirusa. Zerwanie łańcucha dostaw może przynieść katastrofalne skutki w niemalże każdej dziedzinie życia. To reprezentanci tego sektora odpowiadają za dostawę żywności do sklepów czy sprzętu medycznego do szpitali.

Tymczasem, mimo wykonywania tak ważnego i odpowiedzialnego zawodu, kierowcy przeżywają dziś kryzys. Jak wylicza Krajowy Rejestr Długów, zadłużenie w branży rośnie, a panująca epidemia tylko je pogłębia[1]. Jeszcze na początku lutego dług sektora wynosił 843 mln zł, zaś z końcem marca ta kwota urosła do niemal 928 mln zł.

Firmy ponoszą straty zarówno w transporcie krajowym, jak i zagranicznym. Jak podaje KRD, największy problem stanowi utrzymanie płynności finansowej i zatory płatnicze. Jak zadbać o biznes w tak trudnych dla przedsiębiorców czasach? Branża transportowa może skorzystać z rządowej pomocy i sięgnąć po finansowanie zewnętrzne.

Koło ratunkowe dla transportu

W ramach tzw. tarczy antykryzysowej, której zapisy obowiązują od 1 kwietnia 2020 roku, firmy transportowe mogą ubiegać się o kilka rodzajów wsparcia. Przedsiębiorcy działający w tej branży otrzymają pomoc z Agencji Rozwoju Przemysłu na refinansowanie umów leasingu w spółkach komercyjnych i towarzystwach leasingowych[2]. Istnieją jednak ograniczenia: kwota leasingu nie może przekraczać 5 mln zł netto, a okres finansowania – 6 lat. Jak informuje ARP, karencja w spłacie rat leasingowych może wynosić nawet 12 miesięcy.

Firmy transportowe mają także możliwość skorzystania z ulg podatkowych. Jeśli ich przychody w porównaniu z 2019 rokiem spadły co najmniej o połowę, przedsiębiorcy mogą obniżyć opodatkowanie dochodu o wysokość straty w 2020 roku – poprzez korektę zeznania PIT / CIT za 2019 rok do kwoty 5 mln zł.

Przedstawiciele różnych branż, w tym transportowej, mogą ubiegać się o świadczenia postojowe, dofinansowanie do pensji pracowników czy odroczenie spłaty rat kredytów bankowych nawet do 6 miesięcy. Mogą również starać się o odroczenie składek na ubezpieczenia społeczne, zaś mikrofirmy mogą zostać całkowicie zwolnione z konieczności uiszczania składek. Niewykluczone, że do takiego pakietu pomocowego dla transportu z biegiem czasu dojdą nowe rozwiązania. Co istotne, korzystanie z państwowego wsparcia nie skreśla możliwości podreperowania finansów z pomocą dostępnych na rynku usług finansowych.

Faktoring także dla transportu

Powodzenie firmy działającej w sektorze transportu często zależy od jej kontrahentów. Jak wskazuje KRD, branża tonie w długach przez zatory płatnicze i brak płynności finansowej. Partnerzy biznesowi – szczególnie w dobie koronawirusa – często zwlekają z opłaceniem faktur do ostatniego dnia. Efekt? Właściciele firm przewozowych czekają na zapłatę 30 lub nawet 60 dni.

Jak sprawić, by pieniądze, które w obliczu epidemii są dla biznesu szczególnie ważne, szybciej wpłynęły na konto? Odpowiedzią jest faktoring. Na czym to polega? Sprzedawca wystawia swojemu kontrahentowi fakturę z odroczonym terminem płatności, a potem przekazuje ją faktorowi, czyli firmie faktoringowej. Faktor tuż po otrzymaniu dokumentu sprzedażowego wypłaca przedsiębiorcy określoną tam kwotę, a z dłużnikiem, czyli kontrahentem, rozlicza się w późniejszym terminie. W ten sposób sprzedawca nie musi czekać do 2 miesięcy na pieniądze, które zarobił – faktor wypłaca mu należność w ciągu 1-2 dni.

Jakie korzyści z faktoringu może czerpać firma transportowa? Szybko otrzymana opłata pomoże wywiązać się ze zobowiązań finansowych względem kontrahentów, pracowników, urzędu skarbowego czy ZUS-u. Dzięki faktoringowi przedsiębiorca nie musi sięgać po ostatnie oszczędności, by wyjść na prostą. Środki od faktora umożliwią zachowanie płynności i, co istotne, nie przyczynią się do generowania długu – przedmiotem umowy faktoringowej są bowiem kwoty już zarobione. Firmy korzystające z faktoringu zamiast czekać na płatność od kontrahenta – działają, a otrzymane od faktora pieniądze od razu mogą przeznaczyć na zwalczanie finansowych skutków epidemii koronawirusa.

[1] Krajowy Rejestr Długów, Transport zaciąga hamulec, https://krd.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/2020/Transport-zaciaga-hamulec

[2] Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., ARP S.A. gotowa do podjęcia działań w ramach Tarczy Antykryzysowej, https://www.arp.pl/dla-mediow/aktualnosci/agencja-rozwoju-przemyslu-s.a.-wesprze-przedsiebiorcow

Branża transportowa w kryzysie. Jak ratować firmę w czasach koronawirusa?
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here